Delegowanie pracowników to narodowy interes

Jerzy Hausner

Prof. Jerzy Hausner w wywiadzie dla Inicjatywy Mobilności Pracy mówi między innymi o unijnych nastrojach wokół dyrektywy wdrożeniowej oraz o osiągniętym kompromisie. Zapraszamy do obejrzenia rozmowy zarejestrowanej podczas II Europejskiego Kongresu Mobilności Pracy.

Profesor Jerzy Hausner uroczyście otworzył obrady w ramach II Europejskiego Kongresu Mobilności Pracy. W swojej wypowiedzi podkreślił znaczenie instrumentu delegowania pracowników, stwierdzając, że „delegowanie pracowników to element podnoszenia konkurencyjności polskiej gospodarki. To jest nasz narodowy interes.”

Były Wicepremier oraz Minister Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej, w trakcie II EKMP udzielił także wywiadu, który zobaczyć można powyżej. Film komentuje dr Marek Benio – Wiceprezes Inicjatywy Mobilności Pracy:

„Jak na nastroje panujące obecnie w Unii, klimat wokół dyrektywy wdrożeniowej był wyjątkowo sprzyjający. Gdy Unię rozszerzano o kolejne kraje, przekonanie, że skorzystają na tym wszyscy było powszechne. Obecnie już tak nie jest. Jednak przyczyn zmieniających się nastrojów politycznych wewnątrz Unii prof. Hausner upatruje w kryzysie ekonomicznym, a nie w rozszerzeniu Unii. Kryzys skutkuje niezadowoleniem społecznym, na którym wielu polityków usiłuje zbić swój kapitał polityczny. Głosy eurosceptyków sprzeciwiających się swobodom unijnym, w tym swobodzie świadczenia usług, są coraz donioślejsze, choć jeszcze nie w Polsce. Tym trudniej było uzyskać zadowalający polskie firmy kompromis w sprawie delegowania pracowników.

Przy okazji, Prof. Hausner podaje ciekawą miarę kompromisu. Jego zdaniem kompromis mierzy się tym ile każdy dołożył. Dzięki temu nie ma tryumfalizmu, nie ma mowy o tym, że któraś ze stron wygrała. Jednak każda ze stron dobrowolnie się zgodziła na ostateczne rozwiązanie. W tym sensie dyrektywa wdrożeniowa to dobry kompromis; każdy musiał coś dać.

Polska jest także krajem przyjmującym pracowników z innych krajów UE, choć skala tego zjawiska jest niewielka. Przykładem sektora zatrudniającego wielu obcokrajowców są usługi bankowe. Musimy się liczyć z tym, że z powodów demograficznych także nasz rynek pracy za kilkanaście lat będzie potrzebował zewnętrznych zasobów pracy. Stopniowo staniemy się krajem przyjmującym pracowników delegowanych. Czy wtedy my również dołączymy do grupy państw dążących do zablokowania delegowania?”

AZ