Ilu obywateli Ukrainy w Polsce opłaca składki na ubezpieczenie społeczne? Polska polityka społeczna – konferencja

Konferencja regionalna w ramach 100-lecia polskiej polityki społecznej: „Przeszłość, teraźniejszość, przyszłość”.

W sesji plenarnej konferencji 10 września na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie wystąpili prof. Mirosław Grewiński [PTPS], dyr. Agnieszka Wołoszyn [MRPiPS], prof. Gertruda Uścińska [Prezes ZUS]

Popołudniu miał miejsce gorący panel dyskusyjny pt. delegowanie pracowników w 100-leciu polityki społecznej. Dyskutowali: Dorota Patecka [ZUS, IMP], Marta Zięba-Szklarska [Świat Kadr, IMP], Rafał Grabowski [Fundacja U-Work], prof. Leszek Mitrus [UJ]. Moderował: Marek Benio [UEK, IMP].

Dyskusja szybko zeszła na jeszcze gorętszy temat delegowania cudzoziemców. Oto najciekawsze informacje i wnioski z debaty i rozmów kuluarowych.

Zacznijmy od dobrej wiadomości dla ukraińskich pracowników, ich polskich pracodawców, usługobiorców z innych państw UE, polskiego ZUS i polskiego budżetu:

Delegowanie cudzoziemca (np. obywatela Ukrainy) do innego państwa członkowskiego w ramach zamówionej przez zagranicznego kontrahenta usługi jest trudne, ale legalne. Wolno to robić i nie trzeba się tego wstydzić. Nie jest przy tym wymagane odrębne pozwolenie na pracę w państwie przyjmującym, a od czasu wprowadzenia ruchu bezwizowego w strefie Schengen dla obywateli m.in. Ukrainy – nawet wiza Vander Elst (co nie znaczy że nie muszą być spełnione warunki tej wizy). Wystarczy, by obywatel Ukrainy legalnie przebywał i był legalnie zatrudniony w Polsce, a jego wyjazd do innego państwa członkowskiego był czasowy i w celu wykonania pracy w ramach świadczonych przez jego pracodawcę usług.

A teraz kilka ciekawostek:

Polska nie jest miejscem organizowania pracy w Niemczech czy Francji dla Ukraińców. Obywatel Ukrainy musi być zatrudniony i mieć miejsce zamieszkania w Polsce. Dopiero po spełnieniu tych dwóch warunków można delegować go do innego państwa członkowskiego UE. Przy czym, procedura pozwolenia na pobyt i pozwolenia na pracę (również ta uproszczona w formie oświadczenia o zamiarze powierzenia pracy cudzoziemcowi) są od siebie zupełnie niezależne.  Można być legalnie zatrudnionym Ukraińcem bez prawa pobytu. Można też nielegalnie pracować mając prawo pobytu.

Najpoważniejszym problemem jest przewlekłość postępowań w sprawie pobytu.

Powody, dla których Ukraińcy osiedlają się w Polsce mają podłoże ekonomiczne i społeczno-kulturowe. Raport NBP wskazuje na bliskość geograficzną, językową i kulturową (także religijną), które obok  wysokich zarobków są silnym magnesem. Jednak, w październiku Niemcy zliberalizują znacznie dostęp do swojego rynku pracy dla cudzoziemców i dla części pracowników z Ukrainy ten magnes będzie zbyt słaby. Państwa członkowskie borykające się z brakiem fachowców konkurować mogą nie tylko wysokością zarobków, ale także „niskością” barier dostępu do rynku pracy. Niepewność prawa pobytu i przewlekłość postępowań nie poprawia naszej konkurencyjności.

Postulat: Zrównać zgłoszenie do ZUS z postępowaniem zgłoszeniowym. Rozważyć procedurę zgłoszeniową zamiast pozwolenia na pobyt. To zwiększyłoby także ochronę ubezpieczeniową, bo najciekawsza i niewesoła informacja wyłania się ze zderzenia danych z raportu NBP z danymi ZUS:

Spośród ok. miliona legalnie pracujących w Polsce obywateli Ukrainy, tylko ok. 400 tysięcy płaci składki do ZUS. To znaczy, że 600 tysięcy legalnie ich nie płaci.

Od siebie dodam, że składek nie płacą:

Pracownicy delegowani do pracy czasowo przez firmy prowadzące normalną działalność na terytorium Ukrainy. Pozostają oni nadal ubezpieczeni na Ukrainie, najwyżej przez 24 miesiące (art. 7 umowy o ubezpieczeniu społecznym między Polską a Ukrainą). Brak klauzuli o zastępowaniu pozwala legalnie „wymienić” pracownika, któremu okres delegowania się skończył na innego. Barierą, która nie występuje wewnątrz UE ale występuje wobec pracowników z Ukrainy jest procedura legalizacji zatrudnienia.

Samozatrudnieni, którzy czasowo przenoszą swoją działalność gospodarczą z Ukrainy do Polski.

Trzeci przypadek nieopłacania składek jest poważniejszy. Dotyczy sytuacji, gdy zgodnie z art. 6 umowy dwustronnej o ubezpieczeniu społecznym zastosowanie będzie miało ustawodawstwo państwa wykonywania pracy (lex loci labris), czyli polskie, ale praca nie będzie pracą lecz dziełem. Wówczas konsekwentne stosowanie polskich przepisów nie rodzi tytułu do objęcia ubezpieczeniem społecznym. Umowa o dzieło jest legalna. Z całą pewnością są w Polsce obywatele Ukrainy, którzy wykonują dzieła.

Ale 600 tysięcy?

dr Marek Benio