TSUE o austriackich przepisach utrudniających delegowanie pracowników

TSUE o austriackich przepisach utrudniających delegowanie pracowników

Trybunał Sprawiedliwości opublikował w swoich zasobach swój najnowszy wyrok z dnia 13 listopada 2018 r. w słoweńsko-austriackiej sprawie C-33/17 Čepelnik. TSUE potępił w nim restrykcyjne austriackie przepisy, utrudniające działanie przedsiębiorstwom delegującym pracowników do Austrii.

Trybunał orzekł, że niezgodne z unijną swobodą świadczenia usług są przepisy, które na austriackiego zleceniodawcę korzystającego z usług przedsiębiorcy delegującego nakładały obowiązek przeznaczenia części wynagrodzenia na zabezpieczenie ewentualnej kary za naruszenie austriackich przepisów dotyczących delegowania pracowników. Na ich podstawie, właściwe organy austriackie mogły zobowiązać zleceniodawcę do wstrzymania wypłaty wynagrodzenia na rzecz przedsiębiorcy delegującego i wniesienia zabezpieczenia. To ostatnie miałoby gwarantować zapłatę ewentualnej kary pieniężnej za naruszenie przepisów austriackiego prawa pracy.

Zdaniem Trybunału takie przepisy naruszają prawo UE, gdyż są nieproporcjonalne. Wykraczają bowiem poza to, co jest niezbędne do ochrony pracowników, zwalczania oszustw socjalnych oraz zapobiegania nadużyciom.

Sprawa przed sądem krajowym

Słoweńska spółka Čepelnik wykonała dla Michaela Vavtiego (osoby fizycznej) usługi budowlane o wartości 12 200 EUR w jego domu w Austrii, przy pomocy delegowanych przez siebie pracowników. P. Vavti wypłacił spółce Čepelnik zaliczkę a konto robót w wysokości 7000 EUR. W marcu 2016 r. austriacka policja finansowa przeprowadziła kontrolę budowy. W jej wyniku, zarzuciła spółce Čepelnik popełnienie dwóch wykroczeń administracyjnych. Obejmowały one brak właściwego zgłoszenia organowi krajowemu dwóch pracowników oraz brak dokumentacji płacowej w j. niemieckim dot. czterech pracowników.

Po kontroli policja finansowa zobowiązała M. Vavtiego do wstrzymania płatności na rzecz spółki Čepelnik. Wniosła też do austriackiego organu administracyjnego (BHM Völkermarkt) wniosek o zobowiązanie Pana Vavtiego do wniesienia zabezpieczenia na poczet kary pieniężnej, która ewentualnie mogłaby być nałożona na Čepelnik (w wyniku postępowania pokontrolnego) w wysokości pozostałego do wypłaty wynagrodzenia – 5200 EUR. BHM Völkermarkt przychylił się do wniosku, a M. Vavti wpłacił w/w zabezpieczenie. W następstwie postępowania pokontrolnego w październiku 2016 r. na Čepelnik zostały nałożone dwie kary pieniężne w wysokości 1000 i 8000 EUR.

Po zakończeniu prac spółka Čepelnik wezwała p. Vavtiego do zapłaty pozostałej kwoty. Michael Vavti odmówił, wskazując, że wniósł już przecież zabezpieczenie w wysokości 5200 EUR na rzecz BHM Völkermarkt. Zgodnie z prawem austriackim wniesienie tego zabezpieczenia spowodowało wygaśnięcie zobowiązania wobec spółki.

Čepelnik pozwała więc M. Vavtiego o zapłatę należnej jej kwoty przed austriacki Sąd Rejonowy w Bleiburgu. Sąd ten zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości z zapytaniem prejudycjalnym.

Rozważania i wyrok Trybunału

Oceniając przedmiotową sprawę, Trybunał stwierdził po pierwsze, że swojego rozstrzygnięcia nie będzie opierał na dyrektywie wdrożeniowej 2014/67/UE, ani na dyrektywie usługowej 2006/123/WE. Dyrektywa 2014/67/UE, której termin transpozycji upłynął, zgodnie z jej art. 23, w dniu 18 czerwca 2016 r., została transponowana do prawa austriackiego przez ustawę uchwaloną w czerwcu 2016 r. Weszła ona w życie 1 stycznia 2017 r. Tymczasem okoliczności sprawy rozpatrywanej w postępowaniu głównym miały miejsce w marcu 2016 r. Wobec tego dyrektywa 2014/67 nie znajduje do nich zastosowania.

Ponadto, TSUE uznał, że sporne uregulowanie austriackie mieści się w pojęciu prawa pracy w rozumieniu art. 1 ust. 6 dyrektywy 2006/123/WE, zatem dyrektywa ta nie znajdzie w sprawie zastosowania.

Natomiast odpowiadając na pytanie, czy austriackie uregulowanie nie ogranicza unijnej swobody świadczenia usług (art. 56 i n. TFUE), przypomniał po pierwsze, że z jego utrwalonego orzecznictwa wynika, iż takimi ograniczeniami są wszelkie środki, które zakazują korzystania z tej swobody, ograniczają ją lub zmniejszają jej atrakcyjność. Trybunał stwierdził, że przepisy takie jak austriackie, które w określonych przypadkach – zobowiązują zleceniodawcę do wstrzymania płatności na rzecz usługodawcy oraz wniesienia zabezpieczenia w wysokości pozostałego do zapłaty wynagrodzenia, mogą zniechęcać zarówno zleceniodawców z państw przyjmujących, jak i usługodawców delegujących pracowników. Mogą one bowiem pozbawić, z jednej strony, zleceniodawcę prawa do obniżenia wysokości wynagrodzenia tytułem naprawienia szkody powstałej np. wskutek wadliwości prac. Z drugiej strony, mogą pozbawić usługodawcę prawa do dochodzenia pozostałego do zapłaty należnego mu wynagrodzenia za usługi.

Austriackie przepisy ograniczeniem swobodnego przepływu usług

W związku z powyższym przepisy austriackie niewątpliwie stanowią ograniczenie swobodnego przepływu usług. TSUE uznał jednak, że austriackie przepisy są właściwe dla celów ochrony socjalnej pracowników, zwalczania oszustw, zwłaszcza związanych z obchodzeniem prawodawstwa socjalnego, oraz zapobiegania nadużyciom. Takie ograniczenie może zatem być dopuszczalne.

Następnie TSUE zbadał proporcjonalność tych przepisów w świetle w/w celów. Trybunał stwierdził, że zakładają one możliwość zastosowania tych środków jeszcze przed stwierdzeniem przez właściwy organ, że doszło do popełnienia wykroczenia administracyjnego w związku z naruszeniem przepisów krajowego prawa pracy. Ponadto, zagraniczny usługodawca, wobec którego powstało takie uzasadnione podejrzenie naruszenia przepisów prawa pracy, nie ma przed zastosowaniem tych środków możliwości odniesienia się do zarzutów. Co więcej, właściwe organy mogą ustalić wysokość zabezpieczenia niezależnie od ewentualnych wad budowlanych lub innych uchybień popełnionych przez usługodawcę przy wykonywaniu umowy o dzieło. Zabezpieczenie to może więc przekroczyć, czasem znacznie, kwotę, do której zapłaty zleceniodawca byłby normalnie zobowiązany po zakończeniu prac. Z w/w powodów Trybunał uznał, że przepisy austriackie wykraczają poza to, co jest niezbędne do realizacji swoich celów. Zatem są niezgodne z traktatową zasadą swobody świadczenia usług.

Skutki wyroku Trybunału Sprawiedliwości

TSUE wydał przedmiotowy wyrok w składzie wielkiej izby, zasadniczo zarezerwowanych dla spraw o istotnym znaczeniu. Potępienie przez TSUE austriackiego restrykcyjnego prawa daje nadzieję na poprawę pozycji prawnej przedsiębiorstw delegujących do Austrii. Jest także sygnałem, że TSUE mimo wszystko broni swobody świadczenia usług przed protekcjonistycznymi zapędami państw członkowskich. Jest to szczególnie ważne w obliczu okoliczności, że w sprawach dotyczących przedmiotowych przepisów wypowiadał się już wcześniej austriacki Verfassungsgerichtshof (Sąd Konstytucyjny), nie dopatrując się przy tym naruszeń. Należy mieć nadzieję na weryfikację stanowiska Sądu w obliczu wyroku Trybunału Sprawiedliwości.

MK