VI Europejski Kongres Mobilności Pracy – podsumowanie sesji plenarnej

VI Europejski Kongres Mobilności Pracy - podsumowanie sesji plenarnej

VI Europejski Kongres Mobilności Pracy upłynął pod hasłem New posting rules. Problems solved? Fairness guaranteed?

Komisja Europejska miała początkowo ambitny plan stworzenia Pakietu Mobilności Pracy. Nie należy go mylić z pakietem mobilności dotyczącym transportu międzynarodowego. Pakiet Mobilności Pracy miał gwarantować spójne zasady mobilności pracy we wszystkich sektorach w oparciu o swobodny przepływ pracowników i delegowanie pracowników w ramach swobody świadczenia usług. Miał dostarczyć rozwiązania unijne, dotyczące nie tylko praw pracowniczych, ale także ubezpieczeń społecznych, a nawet podatków. Pierwotnie miał to być cały pakiet rozwiązań legislacyjnych, finansowych i organizacyjnych, zmierzający do pogodzenia interesów partnerów społecznych, wyważenia swobód gospodarczych i ochrony pracowników. Miał zapewnić, że delegowanie pracowników i transgraniczne świadczenie usług pozwoli rozwijać się przedsiębiorstwom z państw biedniejszych, ale nie zagrozi stabilnemu rozwojowi lokalnych rynków pracy państw bogatszych. Efektem ubocznym Pakietu Mobilności Pracy mogło być przekonanie opinii publicznej, że nowe zasady delegowania są sprawiedliwe i nie dają nikomu nieuzasadnionej przewagi na jednolitym rynku usług.

Delegowanie pracowników – szansa dla słabszych

Istnienie głębokich różnic w wysokości zarobków wypłacanych za tę samą pracę w zależności od miejsca wykonywania pracy, w naturalny sposób skłania pracowników do czasowej i trwałej migracji do miejsc, w których za tę samą pracę uzyskają wyższe wynagrodzenie. Aby zapobiec nierównomiernemu rozwojowi obszarów jednolitego rynku, wyludnianiu się peryferiów ekonomicznych Unii na rzecz jego centrum, aby powstrzymać dywergencję gospodarczą, potrzebny jest mechanizm wyrównawczy czy kompensacyjny. Peryferia można utrzymywać w stałym niedorozwoju asygnując wciąż wyższe środki z funduszy strukturalnych UE. To mechanizm uzależniający od środków pomocowych, podobny do świadczeń z pomocy społecznej, które z czasem mogą utrwalać i potęgować wyuczoną niezaradność. Można jednak przeciwdziałać nierównościom pozwalając słabszym konkurować na wspólnym rynku tym, w czym się specjalizują.

Takim naturalnym narzędziem konwergencji w UE jest delegowanie pracowników w ramach swobody świadczenia usług. Znoszenie barier strukturalnych w świadczeniu usług w innych państwach członkowskich jest nie tylko wymogiem traktatowym (Art. 56), ale także najlepszym instrumentem wyrównywania różnic w rozwoju gospodarczym i to „w górę”.

Tak stało się z usługami transgranicznymi. Piętnaście lat temu bardzo powoli usługodawcy z nowych państw członkowskich zdobywali rynek usług konkurując ceną. Dziś nie ma już tanich pracowników. Dziś podstawą przewag konkurencyjnych jest jakość i unikalność usług – podkreśliła minister Jadwiga Emilewicz.

Obraz polskich usług poprawił się radykalnie. Tymczasem nowelizowane właśnie przepisy próbują rozwiązać nieaktualny już problem dumpingu socjalnego i to przy pomocy protekcjonizmu

– powiedziała minister Emilewicz podczas swojego wystąpienia otwierającego Kongres.

Nowe zasady delegowania

Pakiet Mobilności Pracy mógł zaoferować taki mechanizm, ale plan rozpadł się już na samym początku prac, gdy w marcu 2016 roku KE złożyła propozycję nowelizacji dyrektywy o delegowaniu pracowników w oderwaniu od zasad koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego. Później, w błyskawicznym jak na Brukselę procesie legislacyjnym, powołano nową instytucję unijną. European Labour Authority (ELA) ma stać na straży przestrzegania nowych zasad mobilności pracy.

W międzyczasie uchwalono także dyrektywę w sprawie przewidywalnych i przejrzystych warunków zatrudnienia. Nie wystarczyło jednak woli politycznej, by odebrać państwom członkowskim prawo decydowania o jej zakresie podmiotowym, czyli o tym kto jest a kto nie jest pracownikiem. Definicja pracownika pozostaje domeną państw członkowskich. Podobnie rzecz ma się z zakresem podmiotowym i przedmiotowym ubezpieczeń społecznych pracowników delegowanych. Przykład prac nad tymi rozporządzeniami jest bodaj najbardziej gorszący ze wszystkich. W ostatniej fazie prac zupełnie zapomniano o interesie osoby ubezpieczonej. Zastąpiła go żywiołowa walka o to, które państwo ma uzyskiwać składki od pracowników wykonujących pracę w wielu państwach członkowskich

Kraków europejską stolicą delegowania pracowników

Od tej politycznie nieprzyjemnej, pełnej konfliktów i wzajemnych oskarżeń atmosfery, chcieliśmy oddalić się zapraszając interesariuszy do rzeczowej dyskusji o delegowaniu pracowników do Krakowa. Dlaczego do Krakowa? – Z Polski pochodzi największa liczba pracowników delegowanych. Polskie firmy usługowe mają reputację niezawodnych. Dostarczają terminowo usługi najwyższej jakości doskonale dostosowane do potrzeb odbiorców z całej Unii. A w Krakowie ma siedzibę Stowarzyszenie Inicjatywa Mobilności Pracy, europejski think-tank, któremu przyświecają idee tworzenia prawa w oparciu o fakty, walka ze stereotypami i uprzedzeniami i świadomość konieczności poddania tej sfery wspólnego rynku ograniczonej rozsądnej regulacji wypracowanej przez wszystkich interesariuszy i z udziałem ekspertów, a nie narzuconej biedniejszym państwom przez państwa bogatsze. Tym celom służyły także poprzednie Kongresy, których motywy przewodnie warto przypomnieć: IV EKMP – Facts vs. Prejudice, V EKMP – Opportunity for the Weaker vs. Threat for the Stronger.

Rozczarowanie nowymi przepisami

Nowe zasady delegowania rodzą obawy – nie tylko po stronie usługodawców z całej Unii, ale także po stronie związków zawodowych, które nie mają wcale przekonania, że problemy zostały rozwiązane przez nowe przepisy. W panelu pod patronatem Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego, Carlos Trindade, przedstawiciel Grupy Pracowników i sprawozdawca EKES w sprawie ELA, oceniając zmiany użył sformułowania sprzed 3 lat znanego z dyrektywy wdrożeniowej: „…to krok we właściwym kierunku, ale niewystarczający”. Rozczarowani nowymi przepisami będą także odbiorcy usług, bo to na nich przeniesiony zostanie ewentualny wzrost kosztów.

Obawy i niepewność są naturalnym stanem przy wprowadzaniu nowych przepisów. Jesteśmy przekonani, że najskuteczniejszym sposobem zmierzenia się z nimi jest wiedza. Dlatego Kongres to nie tylko prelekcje i panele dyskusyjne, ale także praktyczne warsztaty i konsultacje z ekspertami. Wioska Ekspertów okazała się największym hitem VI EKMP, wpisującym się doskonale w cel Kongresu. Przetrwają tylko te firmy usługowe, które szybko i dobrze nauczą się przekuwać nowe przepisy w praktykę gospodarczą. Dzięki wiedzy zdobytej na Kongresie mają szanse umocnić swoją pozycję na wspólnym rynku UE. Po powrocie z warsztatów i po konsultacjach w Wiosce Ekspertów, uczestnicy przewietrzają swoje modele biznesowe i przeprogramowują je pod kątem nowych przepisów.

Zapomniane sektory delegowania pracowników

Tworząc prawo Komisja alergicznie reaguje na jakiekolwiek rozwiązania sektorowe. Jednak specyfika sektorów musi być brana pod uwagę przy zmianie zasad ogólnych. Szczególnie jaskrawo widać to w niezwykle mobilnej grupie artystów. Życie w trasie jest dla nich taką samą codziennością jak dla kierowców TIR-ów. Problemem tego sektora nie jest przeciąganie w nieskończoność okresu delegowania ani w żadnym wypadku dumping socjalny – mówi Anita Debaere (Pearle). Cechą mobilności tej grupy są krótkotrwałe delegowania dużej grupy pracowników sztuki – artystów, pracowników technicznych, charakteryzatorów, krawców, inspicjentów… Formalności związane z A1 czy notyfikacją takiej liczby osób są niewspółmierne do „zagrożenia”, które niosą ze sobą artyści dla lokalnych rynków pracy. Po zmianie dyrektywy dojdzie do tego konieczność uwzględnienia zasad wynagradzania lokalnych artystów czy szerzej pracowników sztuki.

Marco Rocca (Uniwersytet w Strasburgu) pociesza artystów mówiąc, że są tak bardzo zapomnianym sektorem, że nikt nie będzie ich kontrolował. Podobnie będzie jego zdaniem z instytucjami rynku finansowego, sektorem IT czy mobilnymi pracownikami nauki.  Wszyscy wiedzą bowiem, że chodzi o sektor budowlany. Forgotten znaczy forgiven, konstatuje Rocca. To jednak niewielkie pocieszenie dla pracodawcy 150-osobowego zespołu filharmoników udającego się w tournée po Europie.

Nie ma już powrotu do błogiego stanu pierwotnego. Zdaniem Marco Rocca nigdy nie było złotego wieku delegowania pracowników; od początku sprawiało problemy. Swoboda świadczenia usług jest ostatnią nadal niezrealizowaną obietnicą traktatu. Ale nie ma też powrotu do poprzednich niedoskonałych regulacji. Znoszenia barier należy żądać na innych polach. Na przykład zwiększenie transparentności przez konieczność uwzględnienia jakości i treści informacji dostępnej na jednolitej stronie internetowej przy wymierzaniu kary za naruszenie zasad delegowania pracowników. Postępowanie zgodne ze wskazówkami na tej stronie powinno ochronić przed karami – postulował Rocca.

Znoszenie barier

Możliwe są dalej idące instrumenty znoszenia barier. Hilde Thys (Agoria) proponuje jednolity unijny system notyfikacji. Najlepiej, gdyby był on sprzężony z systemami wymiany informacji o rynku wewnętrznym IMI i o ubezpieczeniach społecznych EESSI. Wśród propozycji znalazło się też rozszerzenie funkcjonalności karty EKUZ o ubezpieczenia społeczne czy wprowadzenie unijnego numeru ubezpieczenia społecznego. Wśród pomysłów na znoszenie barier i rozwiązanie problemów delegowania padła propozycja opracowania przez Komisję Europejską kalkulatora wynagrodzeń. Jeśli KE nie jest w stanie dostarczyć informacji o składnikach wynagrodzenia, niech przynajmniej zmusi państwa członkowskie do publikacji składników i dostarczy narzędzie do prawidłowego konstruowania wynagrodzeń. Obecnie cały ciężar poznawania niuansów wynagrodzenia i porównywania ich ze składnikami z systemu państwa wysyłającego, a zwłaszcza ryzyko niewłaściwego skonstruowania wynagrodzenia, leży po stronie pracodawców.

Nowe przepisy

O ile tekst znowelizowanej dyrektywy jest już znany, o tyle dużą niepewnością obarczone są ustawy krajowe mające ją implementować. Vacatio legis dyrektywy pokrywa się z czasem na implementację. W związku z tym zasady delegowania zmienią się niejako z dnia na dzień 30 lipca 2020 roku.

Znacznie bardziej zaskoczone będą firmy delegujące oraz Zakład Ubezpieczeń Społecznych na wieść o nowych zasadach ustalania ustawodawstwa mającego zastosowanie w zakresie ubezpieczeń społecznych. Tuż po Kongresie (19 marca) Rada, Parlament i Komisja doszły do porozumienia i głosowanie wydawało się tylko formalnością. Rozporządzenia nie wymagają transpozycji, mają bezpośrednie zastosowanie i natychmiastowy skutek. To oznacza, że nowe zasady mogą obowiązywać jeszcze przed wyborami do Europarlamentu (do udziału w których gorąco zachęcamy – 26 maja).

Kompromis w ramach negocjacji nad rewizją rozporządzeń koordynacyjnych

Z jednej strony osiągnięty kompromis wydaje się być korzystny, a raczej najlepszy z możliwych realnie do osiągnięcia. Utrzymano 24 miesięczny okres kontynuacji podlegania ustawodawstwu państwa wysyłającego dla pracowników delegowanych. Uzależniono zakaz zastępowania od okresu trwania usługi, znacznie poprawiając pewność prawa w tej kwestii. Z drugiej strony, wyjątkowo nieszczęśliwie dobrano kryteria pomocnicze przy ustalaniu rzeczywistej siedziby przedsiębiorstwa, które miały służyć wykrywaniu spółek-skrzynek. Zamiast badać czy istnieją powiązania z twórcą skrzynki, najczęściej jedynym lub najważniejszym klientem skrzynki, kryteria pomagają określić gdzie jest wykonywana większa część pracy pracowników. Można odnieść wrażenie, że ich celem nie jest walka ze skrzynkami, lecz zmuszenie małych i średnich przedsiębiorstw do przeniesienia swojej siedziby rejestrowej do państwa, w którym świadczy większość usług.

W walce o wpływy ze składek państwa straciły z oczu interes ubezpieczonego

– skonkludowała Margareta Przybyła. Choć czekamy na uchwalenie ostatecznego tekstu nowelizacji, uczestnicy EKMP już wiedzą, że nieco łatwiej będzie utrzymać podleganie ustawodawstwu państwa wysyłającego na podstawie Art. 12, a znacznie trudniej na podstawie Art. 13.

Od razu po powrocie do firmy zacząłem planować zmiany pod wpływem informacji zdobytych na warsztatach i w Wiosce Ekspertów. Konsultacje były krótkie, ale dały do myślenia

– powiedział nam jeden z uczestników, który wśród wielu pracowników deleguje do Niemiec kilku fachowców narodowości ukraińskiej

Koordynacja systemów ubezpieczeń społecznych

Koordynacja ubezpieczeń społecznych powstawała w latach siedemdziesiątych. Jej zasady oparto o autonomię państw w kształtowaniu swoich systemów, ale te systemy zapewniały porównywalny poziom zabezpieczenia społecznego. Barbara Surdykowska (NSZZ Solidarność) podkreśliła, że po rozszerzeniu UE o 10 nowych państw członkowskich, o porównywalności nie ma mowy. Jednocześnie w żadnym państwie UE nie ma woli politycznej do oddania części autonomii i rozpoczęcia procesu harmonizacji systemów ubezpieczeń społecznych. Bez niego wszelkie nowelizacje zasad koordynacji nie prowadzą do rozwiązania problemu i pogłębiają poczucie niesprawiedliwości. Robert Lisicki (Lewiatan) za niesprawiedliwe uważa porównywanie kosztów pracy w izolacji od innych kosztów przedsiębiorstw, ale i subsydiów czy ulg udzielanych przez państwa członkowskie swoim podmiotom. One mają znaczący wpływ na konkurencyjność i ostateczny koszt usługi.

Podsumowując, Kongres dostarczył uczestnikom ogromnej dawki usystematyzowanej wiedzy na temat wchodzących w życie w tym i przyszłym roku nowych zasad delegowania. Organizatorzy wierzą, że znajomość tych zasad rozwiąże wiele praktycznych problemów przedsiębiorców.  Ponadto umocni ich pozycję na (będącym nadal w budowie) jednolitym rynku usług UE. Nawiązując do hasła przewodniego Kongresu, jeśli nawet nowe zasady delegowania pracowników nie rozwiązały prawdziwych problemów wspólnego rynku i nie poprawiły poczucia sprawiedliwości, to przynajmniej ich szczegółowa znajomość uchroni pracowników delegowanych i ich pracodawców przed nowymi problemami, które niesie ze sobą przyszłość wspólnego rynku usług.

Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z VI EKMP.

Marek Benio
Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego VI EKMP