Działania niemieckiej policji federalnej ws. podejrzenia handlu ludźmi w opiece domowej

handel ludźmi w branży opieki domowej

Działania operacyjne niemieckiej policji federalnej – podejrzenie popełnienia przestępstwa handlu ludźmi

W środę 25 listopada, na wniosek prokuratury w Görlitz, niemiecka policja federalna wspierana przez służby celne, przeprowadziła działania operacyjne, w ramach których przeszukano 130 prywatnych mieszkań i biur w 13 niemieckich landach. W operację zaangażowanych było około 1000 funkcjonariuszy. Zabezpieczyli oni nośniki danych, dokumentację, a także broń palną, amunicję, prawie 60 000 euro i około kilograma złota, którego wartość szacuje się na dziesiątki tysięcy euro.

Sprawa dotyczy podejrzenia popełnienia przestępstwa nielegalnego zatrudnienia, handlu ludźmi oraz przemytu obywateli Ukrainy w celach zarobkowych. Głównymi podejrzanymi są trzej obywatele Polski oraz 71 współpracujących z nimi niemieckich przedsiębiorców. Na dużą skalę organizowali oni nielegalną pracę ukraińskich opiekunek osób starszych na terenie Niemiec. Opiekunki były fikcyjnie zatrudniane w Polsce, a następnie kierowane do pracy w prywatnych mieszkaniach na terenie Niemiec.

Według ustaleń Głównego Urzędu Celnego w Dreźnie, wysokość niezapłaconych składek na ubezpieczenie społeczne wynosi około 14 mln euro. Więcej na ten temat można znaleźć w notatce prasowej niemieckiej policji federalnej dostępnej tutaj.

Działania Europejskiego Instytutu Mobilności Pracy

Europejski Instytut Mobilności Pracy od przeszło ośmiu lat buduje wśród polskich pracodawców i pracowników świadomość na temat europejskich przepisów regulujących zasady legalnego delegowania pracowników i korzystania z unijnej swobody świadczenia usług. Staramy się, żeby nasza działalność prowadziła do ograniczenia zjawiska pracy nierejestrowanej i zmniejszenia liczby nadużyć, których ofiarą padają pracownicy wykonujący pracę w innych państwach Unii Europejskiej w różnych branżach i zawodach.

Instytut popiera działania podjęte przez niemieckie władze. Obecnie aż 90% polskich opiekunów domowych wykonuje tą pracę na terenie Niemiec „na czarno”. Oferty znajdują przez Internet, od innych opiekunów oraz przez dobrze zorganizowaną na terenie Niemiec siatkę nielegalnych werbowników, którzy często stosują wątpliwe prawnie metody „legalizowania” ich pracy za pośrednictwem rejestrowanych w Polsce tzw. spółek-skrzynek pocztowych, mających na celu podszywanie się pod legalnie działających polskich usługodawców i wywołanie w ten sposób iluzji legalnego zatrudnienia i delegowania do Niemiec.

Marek Benio, wiceprezes Europejskiego Instytutu Mobilności Pracy:

Pracujące w niemieckich gospodarstwach domowych opiekunki z Europy Wschodniej od wielu lat były „niewidzialne” dla niemieckich służb kontrolnych, co sprzyjało rozrostowi polsko-niemieckiej sieci nielegalnych werbowników. Zebrane przez nas materiały nie pozostawiają wątpliwości, że źródłem największej krzywdy wyrządzanej zarówno opiekunom domowym, jak i osobom podopiecznym, jest praca „na czarno”. Tu właśnie dochodzi do przypadków współczesnego niewolnictwa i handlu ludźmi. Tu również zdarzyły się największe ludzkie dramaty, o których rozpisywały się niemieckie media, w tym przypadki morderstw osób starszych dokonanych przez opiekujące się nimi „na czarno” osoby. Ta sytuacja powoduje także, że rzetelne polskie firmy świadczące wysokiej jakości usługi opieki domowej i bezpieczną pracę opiekunom, są wypychane z niemieckiego rynku przez nieuczciwą konkurencję. Legalnej działalności nie ułatwiają również skomplikowane, niejasne unijne przepisy regulujące zasady delegowania personelu opiekuńczego.

Wczorajsza informacja o postępowaniu prowadzonym przez niemiecką prokuraturę w sprawie podejrzenia nielegalnego zatrudniania opiekunek narodowości ukraińskiej jest pierwszym od lat sygnałem gotowości niemieckich władz do walki z szarą strefą w branży opieki domowej.