MiLoG w Niemczech – wnioski rok po wprowadzeniu zmian przepisów

Jak wnioski wpłynęły na przepływ usług w UE

W rok po wejściu przepisów MiLoG dotyczących płacy minimalnej w Niemczech, prawnicy i eksperci zajmujący się tematyką prawa pracy spotkali się w Warszawie, by ocenić oddziaływanie wprowadzonych regulacji na branżę transportową, która stanowi znaczącą część polskiej gospodarki.

Konferencja „Polskie firmy transportowe a niemiecka płaca minimalna w świetle prawa UE”, zorganizowana została przez Katedrę Prawa Międzynarodowego i Prawa UE w Kolegium Prawa Akademia Leona Koźmińskiego, Związek Pracodawców (Transport i Logistyka Polska) oraz Instytut Nauk Prawnych. Stowarzyszenie IMP reprezentowały nasze członkinie – Magdalena Grygorowicz i Marta Zięba-Szklarska, które opracowały obszerną relację z tego wydarzenia, a których wnioski mamy przyjemność Państwu przybliżyć.

Po wejściu do Unii Europejskiej Polska przejęła 25% realizowanych w UE usług transportowych. Jesteśmy na I miejscu (przed Niemcami i Hiszpanią) w wolumenie świadczonych usług transportu międzynarodowego oraz na II miejscu (po Niemczech) ogółu przewozów. Branża transportowa ma bardzo znaczący udział w polskiej gospodarce, generując 6,6% polskiego PKB. Tym silniej dotykają nas wszelkie zmiany przepisów w krajach  Unii, szczególnie w Niemczech jako kraju docelowym i tranzytowym.

Wszyscy zgadzają się co do tego, że wprowadzenie wynagrodzeń minimalnych porządkuje kwestie ochrony pracowników, efektywności i zasad konkurencji. Natomiast przepisy MiLoG to nie tylko kwestia płacy minimalnej, ale również szereg zagadnień administracyjnych i wątpliwości co do poprawnego stosowania nowych regulacji.

Niemiecki MiLoG  spowodował reakcję łańcuchową w innych krajach oraz otwarcie dyskusji nad aktualną sytuacją branży, dla której trudno dzisiaj znaleźć alternatywę. Transport nadal pozostanie najważniejszym ogniwem gospodarki rozwijającej się Unii. Bezwzględnie jest to branża bardzo specyficzna, a zatem czy nie powinna być traktowana odrębnie – na podobieństwo transportu morskiego czy lotniczego? Jakie są zagrożenia dla takiego podejścia? Gdzie szukać kompromisu i jak radzić sobie w nowych warunkach? Na te i inne pytania starali się odpowiedzieć prowadzący, prelegenci i uczestnicy konferencji, w której udział wzięli także przedstawiciele Inicjatywy Mobilności Pracy.

Polska branża transportowa kojarzona jest w szczególności z wysokimi kwalifikacjami, elastycznością i możliwością dostosowania oferty do indywidualnych potrzeb, nowoczesną i ekologiczną flotą oraz z bardzo dogodnym położeniem geograficznym. Argument niskich kosztów płacy jest również poruszany, natomiast przy aktualnych warunkach nie jest to już taka różnica jak przed 2015 rokiem, a koszty pracy się wyrównują (gdy wziąć pod uwagę pensje oraz koszty okołowynagrodzeniowe i obsługi transgranicznego zatrudnienia, które jest znacznie wyższe niż w przypadku lokalnych pracowników). Niestety w konfrontacji z innymi krajami unijnymi Polska ma bardzo słabe możliwości w zakresie zdolności finansowania polskich firm oraz znacząco mniejszą siłę głosu w UE niż najwięksi importerzy polskich usług, tacy jak na przykład Niemcy.

MiLoG spowodował w branży transportowej wiele zamieszania, co przełożyło się na silne poczucie niepewności w obszarze prawa i stosowanych przepisów, podwyższenie kosztów rozliczania w Niemczech, wzrost kosztów utrzymania dokumentacji w języku niemieckim, destabilizację w relacjach z Klientami oraz pracownikami. Odpowiedzialność solidarna postawiła polskie firmy w pozycji dużo bardziej ryzykownego partnera (w Niemczech stosuje się np. ubezpieczenia od odpowiedzialności i ryzyka we współpracy z polskimi firmami).

Co więcej – w Europie nie ma spójnej polityki transportowej, porządkującej specyfikę tej branży. Ważne w tym kontekście będą prace nad Inicjatywą Drogową opartą o trzy filary (ochrona rynku wewnętrznego, kwestie socjalne oraz opłaty za użytkowanie infrastruktury drogowej). Zanim jednak do tego dojdzie, trzeba będzie poczekać na opinię i rekomendacje Komisji Europejskiej w zakresie MiLoG oraz Pakietu Mobilności. To aktualnie obszary najintensywniejszych prac rozpisanych na rok 2016. Pakiet Mobilności Pracy przewiduje rewizję dyrektywy o delegowaniu (stosowanie reguły „ta sama płaca za tę samą pracę w tym samym miejscu”, wykorzystanie układów zbiorowych oraz ograniczenie okresu delegowania do 24 miesięcy), a także rewizję rozporządzenia w zakresie koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego. Niestety w toku tych prac nie bierze się pod uwagę zdania samych przedsiębiorców i pracowników, a większy wpływ na finalne decyzje mają polityczne decyzje krajów chcących chronić swoje rynki przed konkurencją.

Niestety, analizując przepisy MiLoG oraz ich wpływ na inne obszary, zauważa się problem braku harmonizacji minimalnego wynagrodzenia w Unii Europejskiej oraz dużą ingerencję w rynek pracy i swobodę świadczenia usług. Zauważa się, że niektóre przepisy, jak kabotaż, transport międzynarodowy czy bilateralny, bezwzględnie podlegają pod dyrektywę o delegowaniu (96/71), jednak tranzyt już nie.

Czy to oznacza stosowanie w ramach jednego kontraktu kilku rozliczeń? Zdecydowanie należy wziąć pod uwagę specyfikę branży i wysoką mobilność pracowników transportu, wskazówki interpretacyjne i możliwość zastosowania wyłączeń z dyrektywy (podobnie jak marynarzy i pilotów) oraz opinię Komisji Europejskiej i Rady dotyczące zakresu dyrektywy. W sprawie MiLoG KE nie ma zastrzeżeń w części dotyczącej minimalnego wynagrodzenia natomiast co do jest zastosowania w kwestii transportu, sprawa została skierowana pod kontrolę.

Zapewnienie stabilności w tym trudnym sektorze jest obecnie najważniejsze dla prawidłowego rozwoju rynku. Porównywalna płaca (uwzględniająca koszty) to nie to samo co „ta sama płaca za tę samą pracę”.  Nie ma też jednoznacznych przepisów określających, co jest składnikiem wynagrodzenia i co nie jest, jakie dodatki są zwolnione z opłat (danin na rzecz instytucji publiczno-prawnych) i jakie nie. Integracja w obszarze transgranicznego zatrudnienia jest potrzebna, jednak musi brać pod uwagę dwustronność relacji (my też będziemy importerami usług) i rozsądek. Konieczne jest więc nie tylko wprowadzenie odpowiednich zapisów w Pakiecie Mobilności Pracy, ale również właściwa implementacja dyrektywy wdrożeniowej do polskiego prawodawstwa, która ochroni polskich przedsiębiorców i pracowników.

 

Autor: Marta Zięba-Szklarska – doradca Zarządu IMP