PE: Delegowanie pracowników to nie „dumping socjalny”

jazlowiecka

W ubiegłym tygodniu Parlament Europejski przy poparciu 458 parlamentarzystów przyjął w Strasburgu raport w sprawie dumpingu socjalnego w Unii Europejskiej przygotowany z inicjatywy francuskiego socjalistycznego eurodeputowanego Guillaume Balasa.

Przez ostatnie lata pojęcie „dumpingu socjalnego” służyło głównie jako polityczne hasło-klucz służące populistycznym politykom i zachodnioeuropejskim związkom zawodowym do walki z „tanimi pracownikami” z biedniejszych państw członkowskich. Z czasem zyskało dużą popularność wśród europosłów, aż w końcu dotarło na sam szczyt – w swoim przemówieniu użył go przewodniczący Juncker, który zapowiedział że dla „dumpingu socjalnego” w Unii Europejskiej miejsca nie będzie. Problem w tym, że nikt nie wiedział z czym konkretnie przewodniczący Juncker będzie walczył. W marcu okazało się, że przede wszystkim z pracownikami delegowanymi i ich pracodawcami.

Po latach niepewności Parlament Europejski podjął w końcu próbę sprecyzowania tego enigmatycznego określenia. Kluczową rolę w tym procesie odegrała polska eurodeputowana Danuta Jazłowiecka, która była sprawozdawcą cieniem tego projektu.

Dumping Socjalny

W przegłosowanej na posiedzeniu plenarnym Parlamentu Europejskiego ostatecznej wersji sprawozdzania „dumping socjalny” zdefiniowano jako:

„Szeroko rozumiane, zamierzone praktyki i obchodzenie obowiązującego prawa europejskiego i krajowego, które przyczyniają się do rozwoju nieuczciwej konkurencji, prowadząc do sprzecznego z prawem minimalizowania kosztów pracy i naruszania praw pracowniczych oraz wyzysku pracowników”.

Co może wielu zaskoczyć, w sprawozdaniu nie ma ani słowa o delegowaniu pracowników. Zdaniem Parlamentu Europejskiego dumping socjalny przejawia się natomiast w nielegalnych praktykach takich jak praca nierejestrowana, czy fałszywe samozatrudnienie.

W opinii Parlamentu Europejskiego zwalczanie takich praktyk będzie wymagać skuteczniejszej kontroli, silniejszej współpracy pomiędzy państwami UE oraz likwidacji luk prawnych.

Tekst raportu uległ w stosunku do pierwotnej jego wersji znaczącej ewolucji. Początkowo, przedsiębiorstwa z państw członkowskich, które oferowały usługi po konkurencyjnej cenie z zasady dopuszczały się dumpingu socjalnego.

„Do tej pory dumping socjalny był często przedstawiany jako konkurowanie niższymi kosztami pracy, dlatego wypracowana przez nas definicja jasno i wyraźnie mówi tylko i wyłącznie o przypadkach łamania prawa.” – tak tłumaczyła Danuta Jazłowiecka, europosłanka oraz sprawozdawca Dyrektywy Wdrożeniowej 2014/67/UE.

Rozsądny i oparty na faktach, a nie uprzedzeniach kompromis był bardzo trudny do osiągnięcia. Szczególnie dzisiaj, w czasach odradzającej się ksenofobii i populizmu. Dlatego wyrażamy ogromne gratulacje dla pani poseł Danuty Jazłowieckiej i Jej zespołu jako współtwórców tego sukcesu.

Raport w wersji wynegocjowanej przez Panią Poseł daje nadzieję, że ciężka praca, merytoryczne argumenty pozwalają czynić cuda. To dobry znak przed jesienną i zimową batalią o przyszłość delegowania pracowników w UE.

DP